Polish (Poland)English (United Kingdom)

PROTEST

Ambasada Republiki Kuby consulcu@medianet.pl Przyłącz się do akcji domagającej się uwolnienia więźniów politycznych bezprawnie przetrzymywanych na Kubie. Wyślij na adres ambasady kubańskiej apel o następującej treści.

tekst protestu

Nasi partnerzy

 

Zaloguj



Plac Tiananmen po 20 latach PDF Drukuj Email
Wpisany przez Józef Kufel   
Czwartek, 11 Czerwiec 2009 10:58

Pamięć o wydarzeniach sprzed 20 lat w Chinach jest zakazana do dziś. Rządząca w kraju partia komunistyczna doskonale dba o to, by kolejne rocznice masakry na Placu Tiananmen nie stały się okazją do uczczenia pamięci ofiar tragedii. W tym roku przed 4 czerwca prewencyjnie zablokowano kilka niewygodnych portali internetowych, aresztowano też paru aktywistów społecznych.

W samą rocznicę masakry, Plac Niebiańskiego Spokoju był najbardziej strzeżonym miejscem w Chinach. Setki funkcjonariuszy legitymowały przechodniów, wstępu na plac zabraniano zagranicznym dziennikarzom. Telewizyjną ekipę BBC policja zatrzymała jeszcze przed Placem. James Reynolds z BBC relacjonuje:

Jest 4 czerwca. Przechodzę przez ulicę prowadzącą na Plac Tiananmen. Sprawdzimy, czy mogę się tam dostać. Podobno, zagraniczni dziennikarze mają z tym problem. Niosę ze sobą wszystkie potrzebne dokumenty: stosowną akredytację zatwierdzoną przez rząd Chin i brytyjski paszport. Zbliżam się do placu.

W tym momencie reporter zostaje zatrzymany przez chińską policję. Po chwili funkcjonariusze informują go, że musi zawrócić. Jednocześnie obok dziennikarza pojawiają się mężczyźni w cywilnych ubraniach z dużymi parasolami, którzy usiłują zasłonić obraz kamery i przeszkodzić w kręceniu dalszego materiału. Dalsza relacja dziennikarza brzmi następująco:

Funkcjonariusze mają w uszach słuchawki. Przypuszczam, że dostali nakaz by przeszkadzać zagranicznym mediom w pracy: zaczepiać, wchodzić w kamerę i tak dalej. Nie sądzę przecież, żeby parasole chroniły ich przed słońcem. W Pekinie, nie widziałem dotąd żadnych przygotowań do 20 rocznicy masakry. Przepraszam, oni naprawdę mnie rozpraszają i bardzo trudno mi mówić.

Takie i inne działania chińskich władz mają na celu zatrzeć pamięć o tym, co stało się na centralnym placu w Pekinie 20 lat temu, gdy tysiące zdesperowanych studentów wyszło na ulice miasta, by w pokojowych demonstracjach domagać się demokratyzacji państwa. Trwające siedem miesięcy manifestacje nie przyniosły efektu. Władza nie uległa żądaniom protestujących. 85 letni wówczas chiński przywódca Deng Xiaoping ze szpitalnego łóżka podjął decyzję o rozpoczęciu militarnej operacji. Na ulice Pekinu wyjechały czołgi i wozy pancerne. W ciągu paru godzin kilka tysięcy protestujących zostało spacyfikowanych.

O tragedii świat dowiedział się z zagranicznych mediów. Relacje brzmiały następująco:

O świcie ulice Pekina wyglądały jak obszar w strefie wojennej. Mieszkańcy miasta stawiali jeszcze opór Ludowo-Wyzwoleńczej armii, ale byli skazani na porażkę. Żołnierze strzelali, wszędzie leżały martwe ciała. Szpitale wypełniły się rannymi. Lekarze, z którymi kontaktowały się media przyznawali, że nie mają już siły pracować. Nie byli nawet w stanie ocenić ilu ludzi umierało na ich oczach. Nie mieli czasu na dłuższe rozmowy, bo musieli iść operować kolejnych pacjentów. Tymczasem w mieście linia czołgów postępowała naprzód upewniając się, że armia przejmuję kontrolę nad miastem. Sporadyczne salwy miały przestraszyć ludzi, dać do zrozumienia, że każda forma oporu będzie kosztowała życie.

Rok temu Chiny były gospodarzem letnich Igrzysk Olimpijskich. Podczas zawodów sportowych organizatorzy próbowali pokazać światu demokratyczne oblicze państwa. Tymczasem  20 lat po masakrze na Placu Tiananmen w Chinach w kwestii łamania praw człowieka niewiele się zmieniło.

Do tej pory nie znana jest też dokładna liczba ofiar tamtej tragedii. Szacuje się, że w wyniku akcji przeprowadzonej przez chińską armię mogło zginąć nawet 5 tysięcy ludzi.

Zmieniony: Czwartek, 11 Czerwiec 2009 11:14
 

Znajdź

Multimedia

Apel Kubańskich Studentow

______________________

Kwestia niewolniczej pracy dzieci poruszana była 19 listopada 2007r. w audycji „Radio-raport”, którą prowadził w Polskim Radiu Lublin ks.Mietek Puzewicz.

część I   część II    część III

______________________

Chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną  religią świata. Tej kwestii poświęcona była audycja ks.Mietka Puzewicza pt.„Radio-raport" 23.04.2007 w Polskim Radiu Lublin.  W ostatnich dwudziestu latach kilkanaście tysięcy wyznawców Chrystusa zginęło na wszystkich kontynentach. O sytuacji chrześcijan w Azji opowiada w rozmowie z Katarzyną Surowiec ks.Edward Osiecki, misjonarz werbista, który pracuje w Warszawie jako duszpasterz uchodźców 

część I    część II    część III

______________________

Problem łamania praw człowieka w Chińskiej Republice Ludowej był jednym z tematów poruszanych w magazynie młodzieżowym "Spojrzenia", 13 października 2007 r. w Polskim Radiu Lublin.

9 października 2007r. w Warszawie odbyła się konferencja pt. "Igrzyska Olimpijskie 2008 jako okazja do polepszenia przestrzegania praw człowieka w Chinach", podczas której oprócz zdecydowanego protestu przeciwko odbyciu się Olimpiady w Pekinie poruszane były m.in. kwestie pozyskiwania narządów od wyznawców Falun Gong oraz funkcjonowania obozów przysmusowej pracy w Chinach.

posłuchaj