Polish (Poland)English (United Kingdom)

PROTEST

Ambasada Republiki Kuby consulcu@medianet.pl Przyłącz się do akcji domagającej się uwolnienia więźniów politycznych bezprawnie przetrzymywanych na Kubie. Wyślij na adres ambasady kubańskiej apel o następującej treści.

tekst protestu

Nasi partnerzy

 

Zaloguj



Raport o łamaniu praw człowieka na Kubie w miesiącu marcu 2009 PDF Drukuj Email
Wpisany przez jk   
Środa, 06 Maj 2009 15:44

Marzec był najbardziej naznaczonym represjami miesiącem, w przeciągu upływających 9, tj. od lipca 2008. Potwierdzonych zostało około 300 aktów represji, zastraszeń i terroru, wymierzonych przeciwko pokojowym obrońcom praw człowieka, bądź ich krewnym. Zasadniczo były to aresztowania dokonane przez jednostki policyjne, groźby uwięzienia i represji, areszty domowe, wizyty funkcjonariuszy Służb Bezpieczeństwa w mieszkaniach, ostrzeżenia, pobicia i co najmniej 7 uwięzień z powodów politycznych.

Wstęp

Marzec był najbardziej naznaczonym represjami miesiącem,w przeciągu upływających 9, tj. od lipca 2008. Potwierdzonych zostało około 300 aktów represji, zastraszeń i terroru, wymierzonych przeciwko pokojowym obrońcom praw człowieka, bądź ich krewnym. Zasadniczo były to aresztowania dokonane przez jednostki policyjne, groźby uwięzienia i represji, areszty domowe, wizyty funkcjonariuszy Służb Bezpieczeństwa w mieszkaniach, ostrzeżenia, pobicia i co najmniej 7 uwięzień z powodów politycznych.

Doniesiono nam o ponad 120 aresztowaniach i wielu osobach podlegających aresztowi domowemu do 5 dni, otoczonych w swoich mieszkaniach przez jednostki paramilitarne i policję, pod groźbami aktów dezaprobaty i agresji fizycznej, wszystko to, aby uniemożliwić im wzięcie udziału w działaniach cywilnych i pokojowych, głównie związanych z szóstą rocznicą “Czarnej Wiosny” na Kubie.

Z drugiej strony nie ustają alarmujące zgony osób młodych w więzieniach kubańskich. Czterech pospolitych przestępców zmarło na skutek zaniechań, rygoru, pobić i maltretowania.

Rząd, daleki od otwarcia się czy uwolnienia jakiegokolwiek więźnia sumienia, każdego z nich zatrzymanego od sześciu lat bez popełnienia żadnego występku, większość z tych osób znajduje się w ciężkich stanach chorobowych, będących skutkiem tortur i maltretowania, co nie przeszkadza rządowi w dalszym umieszczaniu w więzieniach pokojowych dysydentów, których jedynym przewinieniem jest obrona Praw Człowieka i wcielanie w życie wolności obywatelskich uznanych w Paktach Międzynarodowych, przypisując im drobne wykroczenia.

Sytuacja ta wytwarza ogromne ilości informacji, które z oczywistych względów, nie mogą być szczegółowo zebrane w dokumencie tego typu.

Rada Sprawozdawców apeluje do rządu kubańskiego o sprawiedliwe, pokojowe i cywilizowane rozwiązanie kryzysu strajkujących w Placetas, w Santa Clara, których zdrowie skokowo się pogarsza, po ponad miesiącu głodówki. Rządowe Siły Bezpieczeństwa powinny wycofać się z otoczenia miejsca zamieszkania protestantów i pozwolić im na skorzystanie z pomocy medycznej ze strony wykwalifikowanych do tego spośród opozycjonistów, bądź przyjaciół.

Nasze centrum informacji ma swoją siedzibę na ulicy Mayía Rodríguez, budynek nr 459 mieszkanie 305 pomiędzy Carmen i Patrocinio, La Víbora, okręg 10 de Octubre, Hawana. Tel.: 7 649 96 63, numer domowy i komórkowy: (+53)52730968. E-Mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. i Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Gotowi jesteśmy ułatwić uzyskanie informacji na temat imion, nazwisk, adresów i telefonów ofiar i świadków.



Rozdział I: Więzienia i Sądy

Sekcja I. Część ogólna

Rząd kubański w dalszym ciągu przygotowuje więzienia na wizytę Sprawozdawcy ONZ ds. Tortur, która może mieć miejsce w tym roku. Tysiące więźniów jest przetransportowywanych z więzień o zaostrzonym rygorze do Zamkniętych Obozów Pracy Przymusowej znajdujących się w górach, których zaletą jest świeże powietrze i słońce, są jednak przez cały dzień poddawani bezwzględnemu reżimowi prac polowych, w zamian za niewolnicze pensje. To pozwala władzom na oczyszczenie jednostek penitencjarnych, poprzez eliminowanie przeludnienia oraz innych usterek, jak również ukrywanie straszliwych statystyk więzień, w których w bardzo złych warunkach przebywa około 100 tysięcy kubańskich skazańców.

W odniesieniu do tej problematyki, z racji na jej ogólny realizm i aktualność, poniżej prezentujemy transkrypcję wywiadu z więźniem sumienia Michaelem Bencomo Rojas, który miał miejsce 20 marca 2009, drogą telefoniczną, z obozu pracy przymusowej Calderón w prowincji Hawana, a przeprowadzony został przez reporterkę naszego centrum Tanię Maceda Guerra.

Tania: Czemu nie dzwoniłeś?

Michael: Obecnie znajduję się w Obozie Zamkniętym w Calderón, uprzednio jednak przybywałem w więzieniu w Melena del Sur. Tam nie było telefonów, z tego powodu przez rok się z Wami nie kontaktowałem.

Tania: Jak wygląda żywienie?

Michael: Podobne do tego, jakie serwowano w nazistowskich obozach koncentracyjnych.

Tania: Jakie były warunki bytowe w więzieniu w Melena del Sur?

Michael: Złe, bardzo złe. Więźniowie pracują bardzo ciężko, w rolnictwie, ubrani w łachmany, w wielu przypadkach bez butów i bez narzędzi do pracy, nie zarabiają prawie nic: zaledwie 40 czy 50 peso (waluty narodowyj) na miesiąc. Istnieje też wielkie opóźnienie w nadawaniu przywilejów więziennych. Praca zaczyna się o 7 rano i kończy o 6 wieczorem. Śniadanie to "woda", którą nazywają "czekoladą" i obiady i kolacje, bez żadnych tłuszczy, są czymś gorszym od odchodów. Ostatnio "rzucili" nowe materace, co jest jakąś ulgą.

Tania: Jak już powiedziałeś nie rozmawialiśmy od kiedy zostałeś uwięziony. Co się działo na Twojej rozprawie?

Michael:Tato i ja mieliśmy zamiar wybrać się do Hawany, aby wziąć udział w jednej z pokojowych akcji podziemia opozycyjnego, a także by odwiedzić siedzibę Unii Europejskiej. Policja polityczna ma w zwyczaju, gdy już dowie się o jakimś przejawie działalności dysydenckiej, umawiać się z nami na spotkanie i zatrzymywać nas, tak abyśmy nie mogli uczestniczyć; w ten właśnie sposób ustalono ze mną spotkanie i mnie aresztowano, zamknięto w ciemnicy, przed której drzwiami policjant, który zawsze przychodził po mnie w towarzystwie członka Służby Bezpieczeństwa, ubliżył mi, mówiąc: „ Sku....! Nie obalicie tego! No chodź, pokaż na co cię stać!!”. Ja zawsze mu odpowiadałem: „Moja walka jest pokojowa. Z nikim się nie biję”. Przypominam, że powiedziałem mu: „Jesteś Kubańczykiem i masz też obywatelstwo włoskie, ale i tak nie będziesz mógł wyjechać”, wtedy zaczął mnie bić, gdy ja byłem skuty kajdankami, bił mnie przez dłuższą chwilę, a gdy upadałem na podłogę, podnosił mnie, aby móc kontynuować bicie, do tego stopnia, że przyszli inni policjanci i zatrzymali ten proceder i ponownie wtrącili mnie do niewielkiej ciemnicy. Wtedy ten sam policjant powiedział: „Wpiszcie mu nieposłuszeństwo i opór”.

Następnego dnia, dosyć wcześnie rano, zabrano mnie, bez uprzedzenia, do Sądu Okręgowego w Artemisie, gdzie bez obrońcy, ani przyjaciół, ani też świadków, ani tym bardziej żadnego z członków mojej rodziny, odbył się przyspieszony sąd i skazano mnie na dwa lata pozbawienia wolności, oskarżając mnie o nieposłuszeństwo i opór. Wprost stamtąd zostałem zabrany do wspomnianego już wcześniej więzienia w Melena del Sur. Już w więzieniu, ten sam funkcjonariusz, który jest ponadto oficerem Służby Bezpieczeństwa Państwa- uderzył mnie, kazał mi powiedzieć, że jeśli nie usunę tatuażu, który mam na łopatce, na którym u dołu widnieje napis „Fidel”, postara się o orzeczenie o potencjalnym stwarzaniu zagrożenia przestępczego, kiedy wyjdę z więzienia.

Tania: Czy ciągle masz rzeczony tatuaż na plecach?

Michael: Mam i będę go miał.

Tania: A co jest na nim napisane?

Michael: Mówi: PRECZ Z FIDELEM. To jest tam napisane.

Tania: Ile masz lat?

Michael: Mam 27 lat.

Tania: Ile razy byłeś aresztowany z powodu tego tatuażu jeszcze przed uwięzieniem cię?

Michael: Wiele razy. Tylko w pierwszych czterech czy pięciu miesiącach 2008 roku zatrzymano mnie i grożono mi jakieś osiem razy; robiono to o każdej godzinie dnia i nocy. Grożono mi w moim domu, na ulicy, na posterunku policji, wszędzie, zawsze celem zmuszenia mnie do usunięcia tatuażu.

Tania: W tamtych momentach należałeś do jakiejś organizacji dysydenckiej?

Michael: Nie. Tatuaż mam od czterech lat i zrobiłem go sobie po tym jak kilku pijanych policjantów mnie pobiło, ale nie miałem jeszcze pojęcia o prawach człowieka. To tato, kiedy się dowiedział, zabrał mnie do twojego domu szukając ochrony. Dopiero potem się zainteresowałem i już później dołączyłem do „Rady Sprawozdawczej” i do „Partii Demokratycznej 30 listopada”.

Tania: Wracając do sprawy. Jak to się stało, że nie było nikogo ani świadków, ani przyjaciół, ani rodziny czy nawet obrońcy?

Michael: Już mówiłem, że nikogo...o adwokacie z urzędu, nic mi nie wiadomo;to była sprawa między nimi samymi...

Dopisek: Ten młody człowiek Michael Bencomo Rojas został w trybie przyspieszonym skazany na dwa lata więzienia za wytatuowanie sobie na plecach napisu: Precz z Fidelem. Oficerowie służby bezpieczeństwa w dniu 7 maja skatowali go w jednostce policji w miejscowości Artemisa, a następnego dnia- 8 postawili go przed sądem okręgowym, który skazał go za rzekome przestępstwa napadu i stawiania oporu. Posiedzenie sądowe odbyło się błyskawiczne, po kryjomu, bez adwokata i z udziałem jedynie jego mamy i jednej siostry. Przebywa w Las Cañas, Artemisa, prowincja Hawana.



Sekcja II: Procedury sądowe i więźniowie polityczni

Obrońca praw człowieka Rodolfo Barthelemy Cobas został zatrzymany i uwięziony w godzinach nocnych ostatnio 23 marca, według tego, co potwierdzili jego krewni, wespół z innymi aktywistami z tamtego terenu.

Jego matka, Delia Lidia Coba, skomentowała, iż za swoją pokojową działalność w obronie praw człowieka, odnowiono mu dawną karę, nałożoną za oskarżenie o nielegalne opuszczenie terytorium kraju i bezzwłocznie zabrano go do Więzienia Okręgowego w Guantánamo, gdzie przypuszcza, że będzie się znajdował do przyszłego miesiąca maja.

Został obłożony karą 15 lat pozbawienia wolności w roku 1994, oskarżony o przestępstwa: zdrady ojczyzny, niesubordynację i nielegalny wyjazd z kraju, po tym jak został aresztowany dnia 13 grudnia 1993.

Berthelemy jest siódmym z kolei pokojowym aktywistą uwięzionym obronę praw człowieka w prowincji Guantánamo w ostatnich sześciu miesiącach i trzecim w samej tylko w gminie Baracoa, jeśli chodzi o miesiąc marzec, ciągle pozostają uwięzieni:Isael Poveda Silva, Yordi García Fournier, Julián Antonio Moné Borrero, Alejandro Jiménez Blanco, Ricardo Galván Casal i Abel López Pérez.

Represje zaostrzyły się z powodu ponownego pojawienia się na murach i ścianach w miejscach publicznych nalepek z wydrukowanym napisem „Zmiana”, nawołujących do odmowy współpracy z rządem.

Trzydziestosiedmioletni Rodolfo Barthelemy Cobas jest Przewodniczącym Komitetu Obywatelskiego Praw Człowieka. Należy do Rady Sprawozdawczej ds. Praw Człowieka na Kubie i do Gminnych Kół Demokratycznych.

Przebywa w Baracoa, Guantánamo.

Więzień polityczny Abel López Pérez został osądzony przez sąd okręgowy w Guantánamo w godzinach porannych w dniu 16 marca 2009, oskarżony o przestępstwo zamachu przeciwko strażnikom więziennym i skazany na 6 lat więzienia.

Sprawozdawca Jorge Corrales Ceballos powiedział, że proces trwał 2 godziny, odbywał się za zamkniętymi drzwiami, Służba Bezpieczeństwa otoczyła miejsce i aresztowała wielu aktywistów, między innymi:Niúvela Garcíę Fourniera, Eséna Beirut i Mariano Hernándeza.

López zawiadomił nas o tym przez telefon, w dniu 20 marca, z Więzienia Okręgowego w Guantánamo i skierował apel o wsparcie do społeczności międzynarodowej, opowiedział jak został zabrany do rewiru policyjnego, rankiem dnia 11 marca, gdzie sporządzono oskarżycielskie akta bez żadnych zahamowań: za manifestacje i działalność na rzecz wolności wyrażania opinii i praw człowieka, z tego powodu ogłosił strajk głodowy.

Minionego 23 lipca oficerowie więzienni rzucili nim o jezdnię, aby go skuć, w momencie, gdy z naprzeciwka z wielką szybkością zbliżał się samochód Łada, którego uderzenie spowodowało u niego liczne zranienia i urazy na całym ciele, ranę na 15 szwów na czole i zmiany w jakości widzenia w lewym oku. O to właśnie został oskarżony, wszak nie dał się skuć.

Został na powrót wtrącony do więzienia w kwietniu 2008 za swoją aktywność w Radzie Sprawozdawców i po tym jak Służba Bezpieczeństwa Państwa odmówiła mu przyspieszenia wydania zwolnienia warunkowego pomimo jego poważnego stanu zdrowia, cierpi na żółtaczkę typu B, nadciśnienie serca i niewydolność nerek. Później już, w grudniu, został uwolniony, po dwukrotnym przypaleniu sobie ust za pomocą kabli i stanięciu na czele licznych strajków głodowych, które trwały do ponad 20 dni.

Abel López Pérez przebywał na warunkowym zwolnieniu z odbywania kary z powodu poważnego stanu zdrowia gdy wygasła jego czteroletnia kara za znieważenie Fidela Castro. Należy do Gminnych Kół Demokratycznych Kuby, Rady Sprawozdawców i jest przywódcą Ruchu na rzecz Praw Człowieka „Resurrección Martiana” [nazwa odnosi się do „zmartwychwstania” idei José Martiego].

Mieszka na ulicy 7 Oeste, budynek nr 87, mieszkanie 450 A, pierwsze piętro, dzielnica Caribe, Guantánamo.

Aktywista w dziedzinie praw człowieka, Alejandro Jiménez Blanco, został skazany na 2 lata pozbawienia wolności, w godzinach porannych dnia 18 marca 2009, przez sąd okręgowy w Barcoa, oskarżony o przestępstwa znieważenia i stawiania oporu.

Przewód sądowy trwał około dwóch godzin, nie był otwarty dla publiczności, Służby Bezpieczeństwa otoczyły teren, pozwalając na wstęp jedynie niektórym członkom rodziny. Obrońcy praw człowieka zostali wyrzuceni z terenów przyległych do sądu pod karą aresztowania i represji.

Alejandro powrócił niezwłocznie do więzienia „Pasos de Cuba” w Baracoa, gdzie przebywał od 20 lutego.

Został zatrzymany 14 dnia tego miesiąca, około północy, w parku centralnym w Baracoa, kiedy to głośno zamanifestował niechęć do policji i Rządu, był bity pałami, co doprowadziło do złamań kości i spowodowało poważne obrażenia.

Jest członkiem Kubańskiego Ruchu Młodzieżowego na rzecz Demokracji i był już uprzednio zatrzymywany przy różnych okazjach za swoje działania obywatelskie i pokojowe w obronie praw człowieka. W samym dniu aresztowania, w rozmowie z szefem policji okręgowej, zademonstrował mu: Powiedział pan, że przyszedł skończyć z opozycją, ale to nie uda się nawet stu takim jak pan! Nie wiem, dokąd wy, komuniści będziecie uciekali jak upadnie ten Rząd. Ludzie wyciągną was spod ziemi.

Kéiber Rodríguez Fernández. Sprawozdawca i przywódca Ruchu Wyzwolenia, Pojednania i Pokoju Jana Pawła II, źródło tego raportu, powiedział, ze Blanco przebywa z Baracoa, Guantánamo.

Pokojowy opozycjonista, Ricardo Galván Cazal, został aresztowany 25 lutego rano, w swoim domu i wtrącony do więzienia tego samego dnia, znalazł się w więzieniu Combinado w Guantánamo, oskarżony przez Policję Polityczną o rzekomo stawiany opór i wyrządzone szkody.

Aktywista Emilio Almaguer de la Cruz, zdał sprawę z faktów i powiedział, że wojskowi obwiniają Ricardo za pojawienie się na ścianach i murach w miejscach publicznych, rozlicznych naklejek ze słowem „Zmiana” i nawoływanie do nieposłuszeństwa wobec Rządu.

Dodał, że jego matka, Aidé Galván Cazal, w akcie protestu wypełniła cały dom, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz tymi samymi naklejkami, mocując dodatkowo ogromny plakat z napisem: „Precz z wymyślonymi zbrodniami”. Służba Bezpieczeństwa zagroziła jej pogorszeniem sytuacji syna, w wypadku nie usunięcia plakatu oraz naklejek.

Czterdziestoletni Ricardo Galván Cazal jest członkiem Kubańskiego Ruchu Młodzieżowego na rzecz Demokracji.

Jego dom znajduje się w dzielnicy Camilo Cienfuegos, ulica nr 4, Baracoa, Guantánamo.

Mirando Ramos Salgado. Przywódca Narodowej Komisji Kuby, znajduje się w jednostce policyjnej Acosta y Diez de Octubre, po tym jak dnia 1 marca 2009 w godzinach porannych został osadzony w więzieniu, w efekcie pojawienia się licznych napisów antykastrowskich w Centro Habana [jednostka administracyjna miasta Hawana].

Grożono mu wielokrotnie za prowadzoną działalność pokojową w obronie praw człowieka. Należy on ponadto do Rady Sprawozdawców i jest niezależnym związkowcem.

Był więziony w swoim mieszkaniu na ulicy Lealtad nr 406, mieszkania 3, między San José i San Rafael, Hawana - Centrum.

Pokojowy opozycjonista Nelson Curbelo Rodríguez został wtrącony do więzienia Combinado del Sur w Matanzas, po uprzednio umówionym spotkaniu i aresztowaniu w dniu 3 marca.

Sprawozdawca i były więzień sumienia, Eduardo Marcos Pacheco Ortiz, źródło tego doniesienia, powiedział: „Służba Bezpieczeństwa już od wielu miesięcy szukała sposobu, aby go uwięzić za jego działalność w obronie praw człowieka, ponieważ Curbelo od pięciu lat jest członkiem Niezależnego Ruchu «Alternatywa»”.

Dodał, że był już uprzednio więziony za znieważenie Fidela Castro i że pracował na własną rękę, dlatego policja polityczna i inspektorzy nie zaprzestawali nękania go. Kilka dni wcześniej przeprowadził rozmowę w dwoma funkcjonariuszami tych służb, którzy go znieważyli, a gdy próbował sformułować akt oskarżenia w lokalnej jednostce policji, okazało się, że to oni wnieśli skargę przeciwko niemu.

Ma 48 lat, jest chrześcijaninem wyznania ewangelickiego i zamieszkuje na ulicy Mercedes nr 416, między San José i Caridad, Cárdenas, Matanzas.



Sekcja III: Samobójstwa, Zgony i Autoagresje

Więzień ”zwykły”[tj. „niepolityczny”], Jesús Gabriel Pérez Pérez vel "Bycze Nogi", połknął długi kabel i zmarł 26 marca 2009 w więzieniu Guanajay w Hawanie, według doniesień telefonicznych jednego z więźniów sumienia z „Grupy 75” Efréna Fernándeza Fernándeza, z tamtejszego zakładu karnego.

Fernández powiedział nam, że Jesús Gabriel miał około 35 lat i był pod opieką psychiatryczną, był także poddawany leczeniu farmakologicznemu, już wiele lat wcześniej stał się niepohamowanym nałogowcem leków psychotropowych i bardzo często dokonywał aktów autoagresji. Jego nogi powiększyły dwukrotnie swój rozmiar z powodu licznych wstrzyknięć szkodliwych substancji, stąd właśnie wzięło się przezwisko „Bycze nogi”, jego ciało było pokryte bliznami.

Wyjaśnia, że za trzy miesiące kończyła się jego osiemnastoletnia kara pozbawienia wolności, mieszkał w Guanabacoa, Hawana.

Efrén, koniec końców oskarżył władze więzienne o brak efektywności w działaniach i pogwałcenie Minimalnych Standardów Traktowania Więźniów nałożonych przez ONZ, które w normie nr 82 punkt 1 stanowią: osoby odstające od standardów, to znaczy, więźniowie cierpiący na zaburzenia psychiczne, nie powinni być przetrzymywani w więzieniach i powinni być, możliwie jak najwcześniej przenoszeni do miejsc przeznaczonych dla chorych psychicznie. W punkcie 2 ustanawia, iż więźniowie, którzy cierpią na zaburzenia psychiczne powinni być obserwowani i leczeni w kierowanych przez lekarzy wyspecjalizowanych instytucjach. Punkt 3 mówi, że w czasie przebywania tego typu więźniów w zakładzie karnym, mają oni znajdować się pod specjalną opieką lekarza.

Tysiące ciężko chorych psychicznie, niewidomych, inwalidów lub w bardzo złym stanie zdrowia spoczywa w piekielnych więzieniach Rządu Kubańskiego.

Kolejny więzień pospolity, Miguel Chaviano Medero, odnaleziony powieszony, kilka minut po 8 rano dnia 19 marca, w kuchni więzienia okręgowego Canaleta w Ciego de Ávila, według informacji innego więźnia, Yusela Carrillo de la Fe, przekazanych telefonicznie w samym dniu zdarzenia. To doniesienie zostało skonfrontowane ze sprawozdawcą, niezależnym dziennikarzem i więźniem sumienia z „Grupy 75,” Adolfo Fernándezem Saínzem, który dodał, że tego samego dnia zmarło jeszcze dwóch innych więźniów.

Nie są znane motywy tego, jak wygląda, samobójstwa. Wygasała jego kara 30 lat więzienia, z której odbył 16 lat, był oskarżony o kradzież z włamaniem. Pochodził z Ciego de Ávila.



Sekcja IV: Terror i Więzienna Zagłada Polityczna

Więzień sumienia z „Grupy 75”, Orlando Zapata Tamayo, został poddany operacji z powodu guza szyjnego, w wątpliwych standardów szpitalu więzienia okręgowego w Holguín, w godzinach popołudniowych, w dniu 23 marca 2009, aktualnie znajduje się w fazie rekonwalescencji, według informacji podanych telefonicznie przez jego matkę, Reinę Luisę Tamayo Danger.

Reina Luisa powiedziała, że guz jest konsekwencją pobicia dokonanego przez strażników więziennych w marcu zeszłego roku, ponieważ podtrzymuje regularne wykrzykiwanie haseł przeciwko Fidelowi, Raulowi i ich rządowi. Z tego powodu został wiele razy pobity, niemalże na śmierć oraz doprowadzony przez sąd 7 razy od kiedy, przed sześcioma laty, został zamknięty jego kara osiągnęła wymiar 42 lat więzienia, po tym jak narzucono mu zbiorową karę 15 lat, ale na chwilę obecną w jego aktach figuruje 19 lat i ma dwie sprawy oczekujące. Procedury sądowe odbyły się bez obecności rodziny ani publiczności, nie było przy nich mowy o jakichkolwiek obowiązujących procedurach, niektóre odbywały się w jednostkach wojskowych.

Wśród licznych zarzutów Policji Politycznej przypisane zostały mu przestępstwa: nieposłuszeństwa, znieważenia, zakłócania porządku w zakładzie penitencjarnym i wrogiej propagandy.

Ma 41 lat, należy do Ruchu „Alternatywa Republikańska” i Rady Sprawozdawczej ds. Praw Człowieka na Kubie. Mieszka na Carretera del Embarcadero nr C, dzielnica Mariana Grajales, Banes, Holguín.

Stan zdrowia niezależnego dziennikarza i więźnia sumienia z „Grupy 75”, Normando Hernándeza Gonzáleza, pogarsza się z każdym dniem, według tego, co doniósł sam więzień 8 marca z więzienia Kilo 7 w Camagüey.

Hernández, który niedawno powrócił z Hawany, ze szpitala Carlos J Finlay, gdzie przebywał ponad miesiąc, powiedział, że wszystko było kłamstwem, nie poddano go żadnym badaniom, analizom czy leczeniu, którego wymaga jego schorzenie i dodał: „ Czuję się tak źle, że czasem myślę, że już umieram. Była to podróż dla przyjemności, niczego mi nie poradzono, nawet nie przestrzegają teraz diety zdrowotnej”.

Normando Hernández González cierpi na syndrom niewydolności żołądkowo -jelitowej, lambliozę, które prowadzą do wygładzania się kosmków jelitowych, schorzenia rumieniowe dwunastnicy, chroniczne stany zapalne jelita czczego naciekami, cysty w pęcherzyku żółciowym spowodowane obecnością ogoniastka jelitowego, nadwrażliwość jelit, awitaminozę, niedożywienie. Ciągłe bóle głowy, spłaszczenie dwóch kręgów szyjnych, duże nadciśnienie tętnicze, utrata wzroku. Badanie na wykrycie gruźlicy, wykonane w pierwszych miesiącach 2007 roku dało wynik „hiperaktywna” (14) pomimo podjętego leczenia. Cierpi poza tym z przemęczenia, ma zawroty głowy, nudności, brak apetytu, naprzemienne rozwolnienia i zatwardzenia. Jego niedowaga wynosi 16 kilogramów. Wykonana w styczniu 2008 roku manometria wykazała znaczną niesprawność dolnego zwieracza przełyku, której nie da się wyleczyć farmakologicznie i konieczna jest rekonstrukcja. Cierpi także na chondromalację [rozmiękanie chrząstki].

W wieku lat 37 został zadeklarowany więźniem sumienia przez Amnesty International, po skazaniu na 25 lat więzienia w marcu 2003, w „Grupie 75”, za swoją pracę dziennikarską i obronę praw człowieka. Jest Dyrektorem Kolegium Niezależnych Dziennikarzy w Camagüey i członkiem Rady Sprawozdawczej.

Jego żona Yaraí Reyes Marín, może być zlokalizowana pod numerem telefonu 32 30 75 64 ulica Buena Esperanza nr 18 między H y Luz, dzielnica Piñerúa, Vertientes, Camagüey.

Bliscy lekarza i więźnia sumienia José Luísa Garcíi Paneque są głęboko zmartwieni jego stanem zdrowia, jak wynika z relacji z rozmów telefonicznych z jego matką, Moralindą Paneque.

Moralinda powiedziała: miałam szansę go zobaczyć 12 marca i wróciłam w bardzo złym stanie z więzienia, kiedy zobaczyłam jak chodził i powiedziałam sama do siebie: „Boże! Już nic na nim nie zostało, wysechł na kość!”. Stracił ponad 36 kilogramów masy ciała, znowu ma ameby,zapalenie ślinianek i jakiś problem z gardłem, który właściwie uniemożliwia mu spożywanie posiłków. Wiesz, że José cierpi na niewydolność żołądkowo – jelitową, ostre niedożywienie, problemy z kręgosłupem z powodu jego rozszczepienia[!], ma cystę w lewej nerce, która powoduje kolki, kamienie w prawej nerce, a ponadto jest astmatykiem.

Wyobraź sobie nasze zmartwienie, jeśli do tego dodasz uwłaczające ludzkiej godności warunki w jakich udaje mu się przeżyć i nieustanny stres jakiemu jest poddawany przez Służbę Bezpieczeństwa, strażników i niebezpiecznych współwięźniów, z którymi jest zamykany.

Czterdziestotrzyletni José Luís García Paneque został ogłoszony przez Amnesty International więźniem sumienia, po tym jak został skazany na 24 lata więzienia w marcu 2003, w „Grupie 75”, za swoją działalność na rzecz wolności prasy i praw człowieka. Jest Dyrektorem Agencji Wolnej Prasy „Wolność”. Przebywa w Więzieniu Okręgowym w Mangas de Granma.

Moralinda Paneque mieszka na ulicy Sergio Reino nr 101 Carretera a Amancio Rodríguez, Las Tunas.

Więzień sumienia Juan Carlos Herrera Acosta przebywa w Więzieniu Okręgowym w Holguín,w bardzo złym stanie zdrowia, według relacji telefonicznej samego skazanego z dnia 24 marca.

Herrera Acosta powiedział, że cierpi na:chorobę niedokrwienną serca, blokadę prawej odnogi pęczka Hisa, szmery sercowe, nadciśnienie tętnicze, zwyrodnienie odcinka szyjnego kręgosłupa, lumbago, wypadanie odźwiernika, schorzenia gastryczne, astmę oskrzelową, alergię, problemy z nerkami i wątrobą, retinopatię nadciśnieniową drugiego stopnia, słabą odporność, wszystkie te dolegliwości są konsekwencją zachorowania na dengę, którą miał dwa razy, jest niedożywiony i z nabytym bielactwem, odbarwieniami skóry i atopowym jej zapaleniem, przepukliną rozworu przełykowego oraz kręgosłupa, chronicznym zapalenie żołądka i dwunastnicy.

Juan Carlos Herrera Acosta, 43 lata, jest więźniem sumienia z „Grupy 75” i zakończył 18 marca szósty rok wyniszczającej kary uwięzienia politycznego, poddawany był w tym czasie bezwzględnym torturom, dlatego też wiele razy był zmuszony wszczynać protesty, między innymi dramatyczne w skutkach strajki głodowe. Został skazany na 20 lat więzienia w marcu 2003, w swoim drugim wyroku, odbył już wszakże 5 lat pozbawienia wolności za działalność opozycyjną w Kubańskim Młodzieżowym Ruchu na rzecz Demokracji.

Herrera, który jest niezależnym dziennikarzem i członkiem Rady Sprawozdawczej zamieszkuje na ulicy 3 Oeste nr 1105 między Pintó y Varona, Guantánamo.

Niezależny związkowiec i więzień sumienia z „Grupy 75”, Iván Hernández Carrillo, doniósł przez telefon w dniu 31 marca o bieżących wydarzeniach, a są one następujące: wojskowi z Więzienia Okręgowego Guajamal w Villa Clara, podjudzają niebezpiecznych współwięźniów do ataków agresji przeciwko niemu i cała ta akcja jest odpowiedzią na rozkazy Służb Bezpieczeństwa w odwecie za jego postawę opozycyjną. Wyjaśnia, że w przeszłości był ofiarą agresji fizycznej i gróźb śmierci, [do tego wszystkiego]dodaje: „Przebywam w wydzielonej jednostce wraz z trzydziestoma czterema wysoce niebezpiecznymi przestępcami. Wielu z nich jest dręczonych od dwóch tygodni i wmawia się im, że ja jestem za to odpowiedzialny; na przykład, jeden z nich był kucharzem i został wyrzucony, wyjaśniono mu, że powodem było dzielenie się ze mną, innemu zarekwirowano rzeczy pod pretekstem ukrywania moich donosów; trzeciego, zamkniętego za zabójstwo i bardzo porywczego zawiadomiono, iż stracił pracę z powodu utrzymywania kontaktów ze mną. Dlatego też poinformowałem o tym 15 dni temu policję polityczną i szefa jednostki penitencjarnej i wymogłem na nich odgraniczenie mnie w oddzielnej celi, ale dziś powiedzieli mi, że nie otrzymali żadnej odpowiedzi z Hawany. To pozwala mi przypuszczać, że czekają na dokonanie się agresji. Boję się o swoje życie i nienaruszalność osobistą.”

Iván Hernández Carrillo, 38 lat, jest bibliotekarzem i niezależnym związkowcem, dlatego został uwięziony 18 marca 2003 i skazany na 25 lat więzienia, w przyspieszonym procesie sądowym, w „Grupie 75”, za obronę praw zebranych w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Międzynarodowych Paktach Praw Obywatelskich, Politycznych, Społecznych i Kulturalnych, z tego powodu został ogłoszony przez Amnesty International więźniem sumienia.

Jego mieszkanie znajduje się na ulicy Mesa nr 32 między San José y Colón, okręg Colón, Matanzas.

W więzieniu Combinado w Guantánamo w sytuacji strajku głodowego znajduje się 8 więźniów politycznych i opozycjonistów, między innymi następujące osoby: Isael Pobeda Silva, Yordi García Fournier, Frank Ramírez Terrero i Ernesto Durán Durán, [wszyscy]domagający się prawa do komunikacji telefonicznej, które teraz mówi jedynie o 5 minutach rozmów tygodniowo i nie pozwala im rozmawiać z nikim innym niż rodzina, bez donoszenia o tym, co dzieje się w więzieniu czy krytykowania oraz proszą również o rozwiązanie sytuacji, w której zmuszeni są dzielić przestrzeń życiową z pospolitymi, bardzo niebezpiecznymi przestępcami, na co władze ogłosiły, że umieszczą wszystkich niebezpiecznych więźniów w sektorze 4b.

Więzień polityczny Nelson Curbelo Rodríguez pozostawał przez sześć dni w stanie strajku głodowego, w proteście przeciwko osadzeniu go w więzieniu Combinado del Sur a Matanzas, po uprzednio umówionym spotkaniu i aresztowaniu ubiegłego 3 marca.



Sekcja V: Inne przejawy okrucieństwa

Pospolici przestępcy Diosdado García Diéguez vel „Czarny” i Alexánder Reyes vel „Pies” zostali postrzeleni z karabinów maszynowych przez stróżów Więzienia Okręgowego w Las Tunas, po przekroczeniu ostatniego pasa ogrodzeń zabezpieczających, musieli natychmiast zostać poddani hospitalizacji w okręgowym punkcie medycznym w Las Tunas, gdzie, przynajmniej jeden z nich, przebywa w poważnym stanie.

Więźniowie sumienia z „Grupy 75” Alfredo Rodolfo Domínguez Batista i José Daniel Ferrer García, podając niezależne wersje zdarzenia, powiedzieli że Garcíi Diéguezowi kula przeszyła żołądek, a Reyesowi dwa pociski uszkodziły ręce.

Wyjaśnili, że strzelanina miała miejsce o 1:45 w dniu 31 marca, w momencie, w którym większość funkcjonariuszy i pracowników zakładu penitencjarnego znajduje się na terenie otwartym, z którego to powodu byli zmuszeni do rzucenia się na ziemię, przejęci paniką, jakby nie było kule świstały im nad głowami, w czasie, gdy jeden z majorów krzyczał: „Strzelać, strzelać!”, ofiary jednak już leżały zakrwawione na ziemi.

W ostatnich miesiącach 2008 roku, jeden z więźniów stracił życie w Combinado del Este w Hawanie w podobnych warunkach.

Młody chłopiec Rafael Peña Fonst, 17 lat, został pobity za pomocą pałek przez strażników Więzienia Okręgowego w Holguín, w dniu 29 marca 2009, według relacji sprawozdawcy i więźnia sumienia z „Grupy 75” Juana Carlosa Herrera Acosta.

Rafael otrzymał cios z pięści w lewe oko, który spowodował śródoczny wyciek krwi i dużą opuchliznę. Bito go również gumową tonfą w głowę. Wojskowy, będący przodownikiem tego aktu agresji to każący nazywać się Michael, szef Wewnętrznych Służb Porządkowych, nawykły do używania przemocy.

Rafael Peña Fonst znajduje się w oddziale 21 wspomnianego wcześniej więzienia, który jest przeznaczony dla osób poniżej 21 roku życia.

Mieszka pod numerem 46 (górny) na ulicy 20 e/ t Independencia y Ávila, miasto Holguín

Wszyscy więźniowie z jego rejonu zaprotestowali przeciwko nadużyciu, odrzucając tamtego wieczoru jedzenie i wymogli ukaranie wojskowego.

Pospolity więzień Reinier Rodríguez Ramos, zaledwie 22-letni, został pobity w dniu 25 marca 2009 o godzinie 3.30 po południu, w wyniku powstałej między więźniami kłótni. Oficer Carlos Cabrera Romero w towarzystwie dwóch innych strażników zabrał go, popychając, do biura służb porządkowych i tam zaatakował go pięściami i tonfą, powodując obrażenia i siniaki na głowie. Następnie zaś umieścił go w małej ciemnicy.

Wiezień sumienia z „Grupy 75” Claro Sánchez Altarriba, źródło powyższej informacji, powiedział, że Reinier zamieszkuje w dzielnicy Villa Mariana w Camagüey i że wojskowi z tamtejszego więzienia mają w zwyczaju bić osadzonych z jakiegokolwiek powodu, włącznie z sytuacjami, kiedy ci ubiegają się opiekę medyczną lub inne przysługujące im prawa.



Rozdział II: Represje przeciwko wolności prasy i informacji

Służby Bezpieczeństwa Państwa skonfiskowały prywatny telefon komórkowy i zagroziły nałożeniem cenzury na obrońcę Praw Człowieka, Ricardo Pupo Sierrę, podług zeznań ofiary tego, dokonanego w dniu 20 marca, czynu.

Pupo powiedział, że w dniu 19 marca, „na świeżo” stawił się w jednostce wywiadowczej policji politycznej i wymógł na nich, aby zabrali sprawę do sądu, tak jak nakazują procedury, ale oni zagrozili mu 20 latami więzienia za używanie telefonu w celu kontaktowania się z rozgłośniami radiowymi mającymi swoją siedzibę w Miami i wysyłanie wiadomości za granicę.

To drugi raz w ciągu 3 miesięcy, kiedy zostaje aresztowany, odwiedziony w odosobnione miejsce i siłą pozbawiony telefonu, później policjanci zostawiają go w godzinach nocnych w miejscu oddalonym o 15 km od miasta.

Ricardo Pupo Sierra należy do Rady Sprawozdawczej na Kubie i do Centralnej Koalicji Opozycyjnej. Za obronę praw człowieka odbył karę 3 lat więzienia, oskarżony o potencjalne stwarzanie zagrożenia społecznego.

Mieszka na Alei 50 nr 1901 między 19 i 21, Cienfuegos.

Niezależny dziennikarz Reinier Vera został zatrzymany przez agentów Służby Bezpieczeństwa 11 marca o 4 po południu, gdy wychodził z Działu Zainteresowania Stanami Zjednoczonymi Ameryki w Hawanie, podał do wiadomości niezależny dziennikarz José Manuel Álvarez Bravo, który dodał, iż od kiedy zaczął kurs, w czasie, gdy odbywają się konferencje, zawsze ktoś zostaje zatrzymany, w zeszłym tygodniu byli to Carlos Ríos García i jeszcze jeden mieszkaniec Jaimanitas.

Kursy te są przeprowadzane przez Międzynarodowy Uniwersytet we Florydzie poprzez kamery internetowe (konferencje) jako oznaka więzów kulturalnych między młodymi Kubańczykami a tą właśnie uczelnią.

Więzień sumienia z „Grupy 75” Luís Enrique Ferrer García doniósł z więzienia Mar Verde w Santiago de Cuba, o nękaniu jakiemu jest poddawany ze strony wojskowych służb więziennych zarządzanych przez państwo.

Luís Enrique skontaktował się z nami przez telefon w dniu 27 marca i powiedział: „Zabrano mój Atlas Kuby wykonany przez Kubański Instytut Geodezji i Kartografii. To nie pierwszy raz jak robią mi podobną rzecz, w czasie poprzedniej wizyty rodzina przyniosła mi kilka hiszpańskich gazet: «El País» i «El ABC». Wojskowi w ukryciu wydarli z nich kilka stron, ponieważ mówiły o sytuacji Kuby. Tamta książka geograficzna była wydana przez instytucje kulturalne samego rządu kubańskiego, dlatego też uważam, że pogwałcenie praw i brak szacunku są tym większe. Jeśli mi jej nie zwrócą natychmiast powezmę strajk głodowy, nie tylko z tego, ale także z innych powodów, jak: zła opieka medyczna dla innych więźniów i dla mnie, w tym momencie na przykład boli mnie gardło, mam problemy skórne, głowę i klatkę piersiową pokryte krostami, alergię, zapalenie żołądka, zapalenie przełyku i nadciśnienie tętnicze i nie mam zapewnionej opieki medycznej.

Luís Enrique Ferrer García, 32 lata, jest członkiem Chrześcijańskiego Ruchu „Wyzwolenie” i koordynatorem Projektu „Varela”, z którego to powodu został skazany na 28 lat więzienia w „Grupie 75” w marcu 2003 i ogłoszony więźniem sumienia przez Amnesty International.

Mieszka w Circuito Norte nr 88C między Camilo Cienfuegos i Calle 32, Puerto Padre, Las Tunas.



Rozdział III: Agresywne represje przeciwko obrońcom praw człowieka i pokojowym opozycjonistom

Aresztowania i inne akty represji odnoszące się do tego miesiąca zostały zebrane w tabeli Excel, która stanowi aneks nr 1 do tego raportu.

Damy w Bieli stały się ofiarą odrzucenia, w dniu 19 marca, przed Sądem Najwyższym, gdzie zostały poniżone. Tego samego dnia tłumy wyraziły swoją dezaprobatę dla sprawozdawczyni i wspierającej akcję Dam w Bieli Marty Díaz Rondón, przez jej domem w Banes, Holguín.

15 członków Centralnej Koalicji Opozycyjnej zostało aresztowanych w Policyjnej Jednostce Szkoleniowej Służb Bezpieczeństwa Państwa w Santa Clara, wieczorem w dniu 14 marca, kiedy to usiłowali oni zatrzymać ruch pojazdów, w akcie protestu przeciwko braku odpowiedzi rządu na oczekiwania strajkujących w Placetas, którzy żądają polepszenia warunków bytowych uwięzionego Orlando Péreza Aguilery, brata Iris Pérez, rozwiązania sprawy mieszkaniowej jednej z sióstr Antúneza i spełnienia innych postulatów związanych z uwolnieniem więźniów politycznych i przestrzeganiem Paktów dotyczących Praw Obywatelskich, Politycznych, Socjalnych, Kulturalnych przyjętych przez ONZ.

We wstrzymaniu się od posiłków uczestniczą:Jorge Luís García Pérez (Antúnez) Iris Pérez Aguileraaguilera i Diosiris Santana.

Protest odbywa się na ulicy 7ma del Sur nr 3, w Placetas, Villa Clara.



Margarito Broche Espinosa. Przewodniczący

Roberto de Jesús Guerra Pérez. Pierwszy Wiceprzewodniczący

Rolando Rodríguez Lovaina. Wiceprzewodniczący na Region Wschodni

Juan Carlos González Leiva. Sekretarz Wykonawczy

María Caridad Noa González. Sprawozdawczyni ds. Praw Człowieka

Bárbara Jiménez Contreras. Sprawozdawczyni ds. Praw Kobiet

Noelia Pedraza Jiménez. Wiceprzewodnicząca na Region Centralny

Tania Maceda Guerra. Sekretarz Organizacji

Organizacja sprawozdawców zajmujących się prawami człowieka publikuje raport o sytuacji praw człowieka na Kubie

Cubamatinal / Rada Sprawozdawców ds. przestrzegania Praw Człowieka na Kubie przy współpracy z Gminnymi Kołami Demokratycznymi na Kubie, wydał właśnie, ze swojego Centrum Informacji, raport o przestrzeganiu Praw Człowieka na Kubie za miesiąc marzec, który został oceniony jako jeden z najbardziej dynamicznych pod względem działań represyjnych.

Hawana, 2 kwietnia 2009

Rada Sprawozdawców ds. przestrzegania Praw Człowieka na Kubie we współpracy z Gminnymi Kołami Demokratycznymi na Kubie.


Centrum Informacji

Raport o przestrzeganiu Praw Człowieka na Kubie

Marzec 2009


Nota: Wszelkie uwagi w nawiasach kwadratowych pochodzą od tłumacza.

Tłumaczenie raportu za miesiąc marzec z internetowego Centrum Informacji i Studiów Kubańskich www.cubamatinal.com

Tłumaczenie: MnDab
Zmieniony: Środa, 06 Maj 2009 15:50
 

Znajdź

Multimedia

Apel Kubańskich Studentow

______________________

Kwestia niewolniczej pracy dzieci poruszana była 19 listopada 2007r. w audycji „Radio-raport”, którą prowadził w Polskim Radiu Lublin ks.Mietek Puzewicz.

część I   część II    część III

______________________

Chrześcijaństwo jest najbardziej prześladowaną  religią świata. Tej kwestii poświęcona była audycja ks.Mietka Puzewicza pt.„Radio-raport" 23.04.2007 w Polskim Radiu Lublin.  W ostatnich dwudziestu latach kilkanaście tysięcy wyznawców Chrystusa zginęło na wszystkich kontynentach. O sytuacji chrześcijan w Azji opowiada w rozmowie z Katarzyną Surowiec ks.Edward Osiecki, misjonarz werbista, który pracuje w Warszawie jako duszpasterz uchodźców 

część I    część II    część III

______________________

Problem łamania praw człowieka w Chińskiej Republice Ludowej był jednym z tematów poruszanych w magazynie młodzieżowym "Spojrzenia", 13 października 2007 r. w Polskim Radiu Lublin.

9 października 2007r. w Warszawie odbyła się konferencja pt. "Igrzyska Olimpijskie 2008 jako okazja do polepszenia przestrzegania praw człowieka w Chinach", podczas której oprócz zdecydowanego protestu przeciwko odbyciu się Olimpiady w Pekinie poruszane były m.in. kwestie pozyskiwania narządów od wyznawców Falun Gong oraz funkcjonowania obozów przysmusowej pracy w Chinach.

posłuchaj