Misją Stowarzyszenia Solidarności Globalnej jest niesienie pomocy osobom będącym w potrzebie poprzez działalność misyjną, rozwojową, edukacyjną, humanitarną oraz wszelką działalność służącą ochronie godności życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.
Nasi partnerzy


Polub nas na:

Somethere

ZBLIŻA SIĘ DZIESIĄTA ROCZNICA WIZYTY JANA PAWŁA II NA KUBIE

10 lat minęło - na czele stolicy piotrowej nowy następca, na czele wciąż dzielnie tworzącej socjalizm Kuby również zmiany. Co się zmieniło po spotkaniu, któremu tak bacznie przyglądał się świat, które miało przynieść długo oczekiwane zmiany? Jak wygląda dzisiejsza Kuba? Czy otworzyła się na świat, a świat na nią? Co zmieniła wizyta Jana Pawła II?

 

Już za kilka dni będziemy obchodzić dziesiątą rocznicę wizyty Jana Pawła II na Kubie. W 1998 roku, sto lat po wyzwoleniu z rąk Hiszpanów ostatniej kolonii w Ameryce Łacińskiej, samolot papieski wylądował na tej największej, ostatniej socjalistycznej wyspie Antyli. Przez pięć dni swojego pobytu na Kubie, dni, które niewątpliwie przeszły do historii, Papież przemawiał do tłumnie gromadzących się ludzi, wśród których obok siebie stanęli katolicy, liderzy i działacze partii komunistycznej, pielgrzymi z całego świata... To wtedy zaskoczyły nas zdjęcia ubranego w garnitur, zamiast zwyczajowego munduru, Fidela Castro u boku Ojca Świętego. Wszyscy z zaciekawieniem obserwowali te wydarzenia z nadzieją... Z nadzieją, że powtórzy się historia, że Kuba stanie się kolejną Polską. To właśnie wtedy, już pierwszego dnia w Hawanie, Papież wypowiedział słynne słowa: Niechaj Kuba otworzy się na świat. I niechaj świat otworzy się na Kubę, aby ten naród mógł patrzeć w przyszłość z nadzieją. 

Dziś, dziesięć lat później, wiemy już, że nadzieje na obalenie reżimu Fidela Castro nie spełniły się, wiemy, że historia Polski nie powtórzyła się. Dalej próbuje się tam tworzyć idealne społeczeństwo, idealne państwo, idealny ustój. Dalej próbuje się wierzyć, że kraj który odwiedził Karol Wojtyła niespełna dziesięć lat temu, będzie taki jak w przemówieniu prezydenta z tamtej wizyty.  Co możemy ofiarować waszej Świętobliwości na Kubie? - pytał w swoim przemówieniu podczas powitania Ojca Świętego Fidel Castro. Naród gdzie mniej nierówności, mniej obywateli bez opieki, mniej dzieci bez szkół, mniej chorych niż szpitali, więcej nauczycieli i lekarzy na osobę niż w jakimkolwiek innym kraju, który Jego Świętobliwość odwiedził.

Dziś więcej ludzi chodzi do kościoła, więcej dzieci uczęszcza na lekcje religii, młodzi ludzie chętniej gromadzą się przy parafiach by słuchać o Bogu, by wcielać w życie przesłania papieskie, dziś można oficjalnie należeć do partii będąc osobą wierzącą. Ludzie już tuż po wizycie Jana Pawła II poczuli w sobie siłę i chęć do działania, jednak pomysł na referendum szybko stłumiony został przez władze, nagrodzony długimi wyrokami by odstraszyć kolejnych śmiałków.  

Kościół kubański żyje, kościół kubański jest silny, ale ciągle zależny od państwa, by być, musi się bacznie pilnować, bo to jest Kuba i na wszystko jest paragraf. To tak na prawdę państwo decyduje o treści kazań, w których jakakolwiek myśl bijąca w system może się skończyć więzieniem lub deportacją dla księży, gdyż wielu pochodzi spoza wyspy, we mszy zawsze bierze udział jakiś życzliwy systemowi, który rzetelnie doniesie dla dobra Rewolucji; państwo zamyka niewygodne gazety, w których pojawia się jakakolwiek myśl zagrażająca reżimowi, jak to niespełna rok temu miało miejsce z wydawnictwem Vitral. Kościół jest świadomy konieczności przeprowadzenia zmian i mówi o tym, ale musi się pilnować i podporządkować by żyć, by głosić wiarę, by kubańskie dzieci (...) mogły «wzrastać w człowieczeństwie».

Na szczęście jest nadzieja, bo choć przy otwartych drzwiach świątyni, to gromadzić się można, bo z odbiorników popłynie orędzie biskupa, bo można będzie świętować dziesięciolecie wizyty Ojca Świętego, bo w Santa Clara, gdzie mówił o wzrastaniu w człowieczeństwie, wzrośnie pomnik, w miejscu publicznym, upamiętniający to wydarzenie- i nie będzie to pomnik Martiego, Maceo, czy innego wielkiego ojca Rewolucji, jak wszystkie, które stoją na placach, w szkołach, sklepach i wszędzie gdzie się tylko da, by ludzie nie zapomnieli; będzie to pomnik Papieża. 

Tak więc może te obchody dziesięciolecia, które w czasie się zbiegają z wyborami, przyniosą jakieś zmiany... Może kardynał Bertone, który w lutym ma udać się na Kubę by odsłonić ów pomnik, zastanie inną Kubę, Kubę o której marzył Jan Paweł II.

 

Źródła:

www.solidarnizkuba.pl

http://wiadomosci.onet.pl/jp2/5169,1709,1318769,text.html

Last Updated (Monday, 25 May 2009 21:09)

 
Nasz kanał na YouTube

 

Translator