Kubańska misja na półmetku

Caibarien, gdzie mieszka wolontariuszka to jedno z miejsc, które najbardziej ucierpiały podczas wrześniowego huraganu, najsilniejszego od wielu lat. Mimo, że wraz z końcem 2017 roku ogłoszono zakończenie okresu odbudowy i naprawy strat, to skutki kataklizmu nadal są bardzo widoczne w całej miejscowości, szczególnie w rejonach położonych najbliżej morza. Wciąż żywe są także w opowieściach ludzi, spośród których wielu straciło wszystko. Domy bez dachów, naruszone konstrukcje, zburzone ściany, nadal nieuprzątnięte podwórka to tutaj powszechny widok.

To też przejaw bezradności ludzi, braku możliwości, środków na odbudowę zniszczonego dobytku, nadziei na lepsze jutro, dodaje Ewa. Dlatego ważna jest obecność, uczestniczenie w codziennym życiu Kubańczyków, rozmowy, słuchanie, obserwowanie, szukanie nowych form wsparcia i współpracy, co stanowi jeden z celów realizowanej misji na Kubie.

 

Last Updated (Thursday, 22 February 2018 23:02)